z18040290IE,stwardnienie-rozsiane
SM- Stwardnienie rozsiane
28 czerwca 2017
ntm1
Fizjoterapia w zaburzeniach funkcjonalnych miednicy i nietrzymania moczu
25 lipca 2017
Pokaż wszystkie

Leki przeciwbólowe, a sport?

Too much pitt for breakfast


Występowanie bólu, zmęczenia i ogólnego osłabienia po treningu jest częstą przypadłością zarówno u sportowców amatorów jak i osób trenujących zawodowo. Nasilenie dolegliwości uzależnione jest od odpowiedniego nawodnienia, spożywania węglowodanowych przekąsek podczas aktywności, relacji pulsu w stosunku do progu mleczanowego, występowania alergii, a przede wszystkim indywidualnej reakcji organizmu.

 

W przypadku pojawienia się takich objawów wielu sportowców decyduje się na zażywanie niesteroidowych leków przeciwzapalnych, aby ograniczyć ból i uogólnioną reakcję zapalną, występującą po treningu. Dostępność i niewielkie koszty NLPZ sprawiły, że stały się one bardzo popularne. Stosowane zarówno na co dzień jak i przy okazji zawodów w charakterze „prewencyjnym”. Niestety prowadzi to do sytuacji, w których zdrowie schodzi na drugie miejsce, liczy się wyłącznie wypełnienie sportowego planu.

Należy zaznaczyć, że leki to obecnie najpopularniejsza i najwygodniejsza w użyciu forma zmniejszania dolegliwości bólowych. W tej grupie znajdziemy: maści, żele, czopki, środki domięśniowe i dożylne. W zależności od dawki, środki te wykazują silniejsze działanie przeciwbólowe lub przeciwzapalne. Skutki będą różniły się w zależności od tego czy wykorzystamy środek doustny, czy maść działającą miejscowo. Warto podkreślić, że leki miejscowe, stosowane zewnętrznie, eliminują negatywny wpływ doustnych NLPZ na przewód pokarmowy.

 

Środki przeciwbólowe i przeciwzapalne nie są obojętne dla organizmu. Badania wskazują, iż nie znamy wszystkich negatywnych skutków przewlekłego stosowania NLPZ. Najbardziej znany i w dużej mierze udowodniony wpływ niepożądany to wspomniane działanie na układ pokarmowy. Okazuje się jednak, że mogą mieć także wpływ na układ mięśniowo-szkieletowy, zaburzając regenerację tkanek, czyli działanie odwrotne od tego, które zakładają stosujący te środki sportowcy. Zaburzają naturalne reakcje obronne organizmu. Specjaliści apelują zatem by NLPZ stosować w najmniejszych możliwych dawkach i jak najkrócej. Mogą one być pomocne w pierwszej fazie walki z urazem, ale powinny być możliwie szybko odstawione. Stosując intensywną farmakologie, niwelujemy cenne informacje, jakie organizm przesyła do naszej świadomości. Trafnym przykładem mogą być leki objawowe stosowane w przeziębieniu. Ich zażycie nie sprawia, że jesteśmy zdrowsi, a jedynie czujemy się zdrowsi. Robimy więc rzeczy, które byłyby trudne lub niemożliwe bez nich, narażając chory organizm na większe uszkodzenia. Dodatkowo, tłumimy fizjologiczną reakcję zapalną, nastawioną na regenerację tkanek.

Interwencje farmakologiczne powinny być więc przemyślane, stosowane oszczędnie i rozważnie. Zanim sięgniemy po magiczne pigułki pamiętajmy, że najprostszym ze sposobów przeciwdziałania kontuzjom jest dostosowanie treningu do własnych możliwości. Przede wszystkim zadbajmy o zapobieganie, a nie o naprawianie szkód. Kiedy już jednak coś boli, pamiętajmy, że walka z kontuzją to niezwykle skomplikowana sprawa. Dlatego należy pamiętać, że sterowanie leczenia powinno odbywać się w oparciu o porady uznanych lekarzy i fizjoterapeutów.